Obserwatorzy

Wszelkie prace oraz teksty prezentowane tutaj są mojego autorstwa(jeżeli nie - zaznaczę to) i zabraniam korzystania z nich, kopiowania, wykorzystywania, rozpowszechniania, przetwarzania bez mojej zgody! Szanuj mnie i moją pracę i nie łam prawa!

sobota, 17 marca 2012

Fotorelacja z zajęć praktycznych

Dalej w tematyce ślubnej zamieszczam zdjęcia z wczorajszych zajęć praktycznych. Wykonywałyśmy kamelie. Kamelia powstaje z płatków róży, lilii, lub innego kwiatu, którego płatki da się oddzielić. Istnieje jeszcze pojęcie glamelii, która wykonywana jest z płatków gladioli(mieczyka). Bukiet ten miał za zadanie naśladować kamelię japońską, która nie o każdej porze roku pojawia się jako kwiat cięty.
Pewnie nie uwierzycie, ale aby wykonać moją kamelię, wykorzystałam 8 róż. Ogólnie wykonanie takiej kamelii jest pracochłonne(całość od początku do końca przy pierwszej styczności z tą formą zajęła ok. 4 godz.), bo trzeba oddzielić wszystkie płatki, posegregować je pod względem wielkości i każdy osobno przykleić. Oczywiście łodyga musi być odpowiednio zabezpieczona, a później zakryta. Ale mogę powiedzieć, że mnie to odstresowało ;)
A to efekty mojej pracy. Przekonałam się, że przyklejenie od spodu płatków było nie za dobrym posunięciem, bo parę godzin i zdechły ;( Prezentuję już bez nich.

Biorę udział w 31 Twórczym Weekendzie u Titanii ;)

Dziękuję za wszystkie słowa ;) Baaardzo miło mi je czytać ;)

17 komentarzy:

  1. Zazdroszczę Ci takich ciekawych zajęć florystycznych:) i podziwiam cierpliwość oraz kunszt

    OdpowiedzUsuń
  2. Mistrzowskie wykonanie... cudna róża... dziękuję!! Cmok, cmok!!

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo pracochłonna róża:)))
    ale wygląda doskonale

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ cudne te róże:) zupełnie jak żywe!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękna ta różo - kamelia.
    Podziwiam za cierpliwość.

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, niesamowite techniki stosujecie na tym kursie :)
    nigdy nie przyszło by mi do głowy rozebrac róże na płatki a potem poskładac je od nowa w nowy kwiat. nawet nie wiedziałam, ze takie coś jest możliwe. zaskoczyłas mnie. kwiat wyszedł cudne! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny bukiet kameliowy wykonałaś!
    Ja uczyłam się tego na kursie ale my nie przyklejaliśmy na klej tylko łączyliśmy za pomocą haftek rzymskich co również nie było proste, ponieważ jak wiadomo płatki są delikatne i przerywają się.
    Rozumiem, że kleiłaś na klej na zimno??
    Ja go nie lubię strasznie! nie potrafię nic nim skleić :P

    Jak będziesz miała okazję zrób gladiolową jest chyba jeszcze piękniejsza!
    Pozdrawiam,
    ComoLaLuz

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie , nie widziałam tak zrobionej róży!

    OdpowiedzUsuń
  9. Łał cudna:)Dziękuję za podpowiedź:)

    OdpowiedzUsuń
  10. niesamowity pomysł... tylko trochę tych róży szkoda.. :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Co prawda, to prawda. Róży szkoda, ale jak taka Panna Młoda się uprze, to florysta/kwiaciarz nie odeśle jej z kwitkiem, tylko postara się sprostać zamówieniu. Jedyne pocieszenie, że ta kamelia zasusza się i przez długi czas można się cieszyć jej widokiem, co w przypadku bukietu zasuszenie go jest awykonalne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli chodzi o zniszczenie płatków przy mocowaniu na haftki ( nie takie gotowe kupione tylko samemu robione z cienkiego drucika)
    to nie jest aż tak źle :) Kwestia wprawy jak ze wszystkim.

    Kiedy pracowałam w kwiaciarni lepiliśmy wszystko na klej na gorąco.. Tylko trzeba było uważać przy klejeniu zewnętrznych warstw - pewnie wiesz jak wyglądają odparzone liście..
    Głośno się o tym nie mówi, ponieważ to nie jest poprawne ale większość florystów w praktyce stosuje tę drastyczną metodę!

    A trzyma się rewelacyjnie! ;)

    Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kiedyś próbowałam w pracy wykonać takie cudo i jest to rzecz bardzo pracochłonna, podziwiam za cierpliwość:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeżeli zostawisz komentarz. Za każde zostawione słowo - dziękuję :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...